Author Archive for Marcin Cimała

Kwartalnik Meteoryt 4/2015

Magazyn „METEORYT” jest w chwili obecnej najdłużej, bo od 1992 roku, wciąż wydawanym periodykiem o tematyce meteorytowej. Ktoś powie, że to nie prawda, bo jest przecież „Meteoritics and Planetary Science” (MAPS) wydawany od 1953 roku. Ale umówmy się, to są dwa różne wydawnictwa. MAPS jest pismem wysoce specjalistycznym, do tego dostępnym tylko dla członków The Meteoritical Society. Natomiast „Meteoryt” to pismo popularno-naukowe dostępne dla każdego i do tego po polsku. Dlatego jest za co chwalić jego redakcję.

Przelatujący jasny bolid został zarejestrowany przez kamery w Niemczech, Austrii i Czechach 6-go marca 2016 o 21:36:51 UTC. Naukowcy z Czech z Pawłem Spurnym na czele otrzymali momentalnie dokładne zdjęcia z tego spadku dzięki bardzo nowoczesnym kamerom zamontowanym dosłownie pół roku wcześniej własnie do monitorowania nocnego nieba na wypadek spadku meteorytu. Dzięki temu już kilkanaście godzin później byli w stanie bardzo dokładnie określić czy meteoryt doleciał do Ziemi i gdzie spadł.

Zdjęcie bolidu (Zdjęcie: ASÚ AV ČR)

Metalowe pozostałości są najłatwiej rozpoznawalne ze wszystkich śmieci, jakie leżą w ziemi lub na powierzchni. Obok wystającego, zardzewiałego kawałka metalu mało kto przejdzie obojętnie. A może to skrzynia ze złotem lub karabin z II Wojny Światowej albo nawet meteoryt żelazny! Niestety najczęściej jest to kawałek blachy lub inne pozostałości. Wiele osób szuka także militariów przy użyciu wykrywaczy metalu. Ot choćby meteoryt żelazny „Tartak”, został znaleziony w 2008 przez poszukiwacza militariów. Okaz o wadze 7,6kg został najpierw porzucony, bo nie był właśnie karabinem czy bombą, lecz później okazało się, że jest nawet lepiej bo jest to bardzo ładny i całkiem spory meteoryt. Takie przypadki są jednak bardzo rzadkie, choć jak uczy doświadczenie, lepiej sprawdzić czym jest znalezisko niż potem żałować. Jednak przynośmy wszystko jak leci, ponieważ meteoryty zupełnie inaczej wyglądają niż wszelkie śmieci przemysłowe które najczęściej znajdujecie przy pracach ziemnych lub na poszukiwaniach skarbów. Oto kilka przykładów nadesłanych mi przez czytelników strony.

 

Okaz nie jest z żelaza. Nie ma meteorytów żelaznych z innymi metalami. Ma być żelazo, a tu jest jakiś błyszczący stop nierdzewny. Ma też kilka dziur.

Żużle z kotłowni, odpady z hut, resztki z dymarek (prymitywnych pieców do wytopu żelaza) i nie wiadomo skąd jeszcze. Jest to zmora każdego kto pomaga w rozpoznawaniu meteorytów. Znosicie tego całe tony z lasu, z łąki, ze szczytu góry. Twierdzicie, że „Panie jaka dymarka, jaka huta, tu nie ma przemysłu. Najbliższa huta 200km… Wykopałem to na 2 metrach głębokości…” no tak, czemu nie. Może być i na 10 metrach, ale to są żużle, odpady przemysłowe i wszystko to co koło meteorytu nawet nie leżało.

Dla każdego kto meteoryty zna tylko z programów na Discovery Channel albo ze zdjęć w internecie słusznie wydaje się, że zardzewiała bryła metalu znaleziona gdzieś w polu musi być meteorytem, najpewniej żelaznym. Meteoryt i żużel wyglądają podobnie, są to zardzewiałe bezkształtne bryły. I tak i nie. Pokażę na przykładach zgłoszeń od Was, że niektóre znaleziska od razu idą do kosza w pierwszej sekundzie po zobaczeniu zdjęcia, a inne najpóźniej po 10 sekundach 🙂

 

Opływowe kształty? Ściekające sople? To musi być skorupa obtopieniowa i efekt przelotu. Nic podobnego. To zwykły okaz żużla z jakiegoś pieca. Materiał został roztopiony i ściekał gdzieś po ścianie pieca po czym zastygł w tej formie. Widać też pełno malutkich dziurek w okazie. Od samego patrzenia to śmierdzi siarką i sadzą. Paskudny okaz.

Najczęściej z meteorytami mylony jest BAZALT. Dzieje się tak dlatego, że bazalty są twarde, ciężkie, mogą mieć rdzawe naloty, a przede wszystkim przyciągają magnes! I ta cecha najczęściej gubi każdego komu się wydaje, że jak kamień jest ciężki i przyciąga magnes to musi to być meteoryt. A właśnie, że nie. Jest wiele skał które reagują na magnes. Czasem tak silnie, jakby to było czyste żelazo. Powodują to minerały magnetyczne zawarte w skale, a nie żelazo. Żelazo w ziemskich skałach jest bardzo rzadkie. Mówię tu o żelazie w formie metalicznej, a nie powszechnych rudach żelaza. Żelazo metaliczne w meteorytach występuje powszechnie. Dlatego jeśli kamień ma w sobie kawałki żelaza to jest duża szansa na meteoryt. Natomiast w bazalcie żelaza nie znajdziemy, co najwyżej jakieś pojedyncze drobiny.

Prezentuję tu kilka typowych bazaltowych skał. Proszę zwrócić uwagę na magnesy poprzyczepiane do okazów oraz jasny kolor z zewnątrz i czarny wewnątrz. Nie widać ani jednego ziarenka żelaza mimo, że magnes się łapie. Czasem wykrywacz metalu może nad takim okazem piszczeć. Proszę tego nie znosić do domu, no chyba, że na klombik.

 

Czarny środek, brak widocznego żelaza lub chondr. Jest jasny z zewnątrz, to efekt wietrzenia. Typowy bazalt.

CK3-intro-620

Dziś mam przyjemność zaprezentować dwa całkiem ładne meteoryty z grupy chondrytów węglistych typu CK (Karoonda). Znaleziono je w Maroku w 2016 roku. Jeden z nich nawet posiada bardzo dokładne dane dotyczące miejsca i czasu znalezienia, co jest ewenementem w przypadku okazów NWA (NorthWest Africa). Najprawdopodobniej dostanie własną nazwę. Ale po kolei.

Meteoryty znajduje się w terenie. Chodzi się całymi dniami, kopie setki dziur w ziemi, moknie, marznie i czasem klnie, jak…. przemoczony i zmarznięty poszukiwacz meteorytów. Zdarza się jednak czasem tak, że to meteoryt przychodzi do nas. Czasem sposobem bezpośrednim, przez dach do piwnicy, a czasem pośrednio, przez kogoś. Tak też było w przypadku meteorytu odkrytego w Siewierzu.

Siewierz pierwsze zdjęcie okazu, przysłane mi przez właściciela

Wszyscy zaaferowani są poszukiwaniami meteorytów w Kopenhadze (spadek z 6-go lutego), a tu cichaczem mija rocznica spadku zacnego historycznego meteorytu Alfianello z Włoch. Wypada więc coś na ten temat napisać.

Okaz 235 gram z NHM Milan, Kolekcja Matteo Chinellato

NWA 10297 to nowy chondryt L3 pochodzący z Maroka. Kto i gdzie go znalazł, tego się nie sposób niestety dowiedzieć. Po drodze jest zbyt wielu pośredników którzy do takich informacji nie przywiązują wagi. Także sami znalazcy to najczęściej prości poszukiwacze lub wędrowni Berberzy, którzy może i pamiętają gdzie znaleźli dany okaz, ale na mapie go nie pokażą, nie mówiąc o koordynatach GPS. Chociaż z drugiej strony to gdzie meteoryt został znaleziony nie ma znaczenia. W końcu okaz i tak ląduje w przypadkowym miejscu. Jest to jedynie istotne dla kolekcjonera i porządku w kolekcji, że to jest stąd, znalezione wtedy i przez tego czy owego 🙂

Image2

Cały okaz po sklejeniu wszystkich fragmentów

Witam serdecznie.
Uruchomiłem meteorytową grupę w serwisie Facebook.

facebook

Zapraszam wszystkich serdecznie do przyłączenia się.
Będę tam zamieszczał różne informacje dotyczące meteorytów, nowości na stronie oraz ciekawostki.