Yearly Archive for 2017

Każde dziecko wie, że są trzy główne typy meteorytów. Kamienne, żelazne i kamienno-żelazne, koniec kropka. Ale są też jeszcze meteoryty tytanowe o czym mało kto wie. Rządy wszystkich państw w tajnym porozumieniu usiłują ukryć ten sensacyjny fakt przed ludzkością. Dlatego Ja przerwę milczenie i wyjawię ten długo skrywany sekret właśnie tu i teraz 🙂

Tak, to ja i zbornik na hel z Saluta7. Szkoda, że go wtedy nie kupiłem 🙁

Mój niezawodny kontakt z Mauretanii znów zadziwił mnie niesamowitym meteorytem. 470 gramowy meteoryt żelazny o jajowatym kształcie nie byłby niczym nadzwyczajnym gdyby nie jego wyjątkowa powierzchnia. Większa część okazu jest pokryta wyraźnymi figurami Widmanstattena, które normalnie widać dopiero po wytrawieniu płytki meteorytu żelaznego. Tu natomiast widać je bez żadnej ingerencji. Powstały one w wyniku działania wietrzenia na pustyni. Nie jestem pewien jak się to stało, natomiast z pewnością, znaczny udział w tym procesie miał oczywiście piasek. Zapewne musiał być to drobny pył, a nie typowy ziarnisty piach. Struktura widoczna na okazie jest bardzo delikatna i drobna. Pojedyncze beleczki mają około 1mm średnicy.

W normalnych warunkach trzeba czekać wiele lat na spadek meteorytu w jakimś kraju. Polska jest tu dobrym przykładem, bo nowe spadki jakoś nas omijają. Są jednak miejsca gdzie, można by rzec, meteoryty spadają co chwilę. Właśnie tak się dzieje w Maroku w rejonie miasta Igdi, prowincja Tata.

Jakoś tak się ostatnio złożyło, że wpadają mi w ręce same meteoryty żelazne. Dziś własnie dotarł do mnie kolejny, już czwarty „żelaźniak”. Tym razem jest on całkiem słusznych rozmiarów, bo waży aż 5345 gram.